MONIUSZKO, Stanisław
3 voix · Idamor. (Sam) Idamor. (Solo)
Chargement de la partition…
Idamor. (Sam) Idamor. (Solo)
Parja! to jeszcze jeden ztej kasty wzgardzony Co włzach się rodzi a wnędzy tonie Obcy na własnej krainy swej łonie, Choć umie kochać choć umie bronić Przedwieczny gdy tworzył ten świat nie zmierzony Zcudów i zgrozy, roskoszy i cierpień świat, Zostawił go bez czci, obrony Wtułactwie bez pól i bez chat, Od ludzkich praw odcił go... Parjja!!! Jemu słońce żałuje swych promieni Kwiat usycha zatruty jego tchnieniem, On swem dotknięciem człowieka plami, Drga ziemia gniewem pod jego stopami, Rzeka się burzy, strumień się pieni, Gdy Parja biegnie doń spragniony, Tylko tygrys zgłodniały. wypadłszy zmiędzy drzew, Nie baczy on znor, czy zmiast Gdy zatopi wnim szpony, Widzi że Parja jak każdy zinnych kast Ma wżyłach swych człowiekrew! wlasach Orissy wśród wiecznej wiosny Widoki dolin i gór i fal Ryk lwów, śpiew ptaków smętny, radosny, Wpiersiach budziły nieznany żal... Gdy mnie igraszki wiodły dziecięce Na groźne czoła wyniosłych, stromych skał, Do miast dalekich składałem ręce, Jak gdybym do nich ulecić chciał, Do miast dalekich składałem me ręce jak gdybym do nich ulecić chciał. Mój Ojcze! mój Ojcze, cios tobie zadałem Rzucanędzny twój próg Lecz syn twój wróci zrzeknie się sławy Dla przebaczenia u twoich nóg! Zrzekam się tak zrzekam się mej sławy Jam Parja! twego przebaczenia biegnę błagać u twych nóg!
Voix 2
Paria! Ei pur provvien dalla stirpe rejetta, a cui retaggioe piantoe disprezzo, Che destaorror, fu daognun maledetta, che nella patria costrettae aramminL'eterno, creando l'immensouniverso, soggiorno d'odii, di gioje, di peneeamor, la die'in balia aun fatoavverso. Privolla di patriae d'altar. Leinflisse l'ontaeilsonor. Paria!! Finoil sol glie geloso de' suoi raggi. Vizzoeil fiore chil suo alitar accolse. L'uom ch'ei tocco recaun marchio infame. La terra freme cheil pie suo calpesta. S'agitan l'acque, turbasiil fonte, allor cheil Paria si disseta. Soloil tigreaffamato, che scagliasia predar, incondel fatal rigor, sbranail corpo del Paria, ed il suo sangue, al l'altre gentiegual, gli da ristor, lo sapar. Quando d'Orissa nelle foreste, vivevaignaro frai montiei fior Voci d'augelli, gajeoppur meste, a sogni vaghi m'apriroil cor. Quando fanciullo, dalla scogliera sguardi curiosi volgea da lontan, m'affaseinava, pueril chimera, delle citta di splendor arcan. M'affascinava, puerile chimera, delle cittadi splendor arcan! Mio padre! mio padre! fui stolto ed ingrato, quand' io volli lasciar Ma del ritorno eil di spuntato. Il tuo perdono debboimplorar! Spuntail di, si, spunta del ritorno! Son Paria! Gia m'af'fretto padre il tuo perdon ad implorar!
Copyright 2022 Narodowy Instytut Fryderyka Chopina (https://polishscores.org) — License CC-BY-4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)
Connectez-vous pour copier cette partition dans votre espace et l'annoter. La partition d'origine, elle, ne change jamais.