Akt drugi - Scena IV

NOSKOWSKI, Zygmunt

4 voix · [PIANO.], [PIANO.], Lykon, Livia

× 1,00
100 %
Mesures à

Chargement de la partition…

Paroles

Lykon

Jedno zapytanie: mam umrzeć kiedy? Wmej duszy pełno szczęścia i światłości! Niech owej chwili urok pozostanie na wieki we mnie, niechaj opromienia Hadesu mroki! O niechaj wspomnienia Nie skala życia powszedniego troska! Wszakże ztwej woli mam umrzeć ty boska! Jego być słuHa! rozkaż jak woła! Jam jechwilę tylko żył przy tobie Po niej śmierć, przed była zaś niewola! Lecz za tę chwilę cierpieć, czy to wgrobie, czy znów whaniebnej niewoli okowach, Jam gotów! Rozkaż! Pani O dzięki ci dzięki! Nie ty?! Któż zatem? Pretora? Jak to? więc nie ty? Liwio, czy ja śnię? Więc nie ty skazałaś mię? Więc ja, com cię ukochać śmiał, Ja com się sercu porwać dał, com śmiał zamarzyć o twojej miłości, Ja mógłbym prawo mieć choć do litości, Ja gdyby Pretor nie chciał mojej zguby, Mógłbym nie umrzeć! ! Gdy duszę szczęście rozpiera, Gdy serce fala rozkoszy wzbiera, Jakim ozwę się wyrazem. By tej chwili mógł być godny Śnijmy jeszcze! Nie ma nieszczęść ni niedoli, Cisza wsercu, cisza wduszy. Nic nie dręczy, nie nie boli Nie ma cierpień ni katuszy. Ach! Jeszcze, ach jeszcze,my wśród cieni Jak elizejskie szczęśliwe plemię Ach! umrzeć mam! teraz?! ! Ach! bro mnie broń! Chwila słabości! Podaj dłoń! I pierścień daj, co kryje ja! Te więzy srogie co spętały nas, Rozerwę, umrę!

Livia

Cóż mi przynosisz? Tęsknisz do nicości? Czy zniewolnikiem mówię mym? zLykonem? Mogłabym męki konania przedłużyć. Cierpień tyce zadać ci przed zgonem. Albo rozkazać Prokulowi służyć. Widzę wtwoich słowach, Że groźby próżne! A więc och! na bogi.. A więc Lykonie! Wśmierci progi idź śmiało trzeba! oto weź zmej ręki pierścień ztrucizNie dziękuj! Powstań! Nie umieraj wbłędzie! Gdy śmierć tak blizka, łudzić cię nie pora, Nie ja zabijam, jam tylko narzędzie. To pierścień Pretora! O lu!by! O mów, mów do mnie. Sen to piękny, se pogodny Śnijmy razem! Nie ma nieszczęść, ni niedoli, Cisza wsercu, wduszy. Nie nie dręczy, nic nie boli Nie ma cierpień ni katuszy. Ach! Tylko błogość niecona, Tylko szczęścia zdrój bezdenny Oczu twoich blask promienny Miłość wieczna nieskończona. Dość, o mój luby! Ze snu zbudzeni wróćmy na ziemię! Ach Bogów wzorem wiekuistych Śnij mytek marzeń czystych! Miłość wieczna, nieskończona, nieskończona. Ach! Zbudźmy się już nad toręka krwawa. O drogi mój, ciebie nęci świat? Ach! Czekaj jeszcze czas!

Copyright 2022 Narodowy Instytut Fryderyka Chopina (https://polishscores.org) — License CC-BY-4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)

Connectez-vous pour copier cette partition dans votre espace et l'annoter. La partition d'origine, elle, ne change jamais.